Przejdź do treści
Wróć do bloga

Angielski w pracy: jak przestać milknąć na spotkaniach (poradnik dla pracowników i liderów)

Spotkania z centralą, telefony, small talk, prezentacje: zwroty, które działają w polskiej firmie, codzienny plan ćwiczeń i to, co lider zespołu może zrobić, żeby ludzie zaczęli mówić.

Krótka odpowiedź

W większości polskich firm problemem nie jest to, że ludzie nie znają angielskiego. Czytają dokumentację, piszą maile i rozumieją, co mówi centrala. Problem zaczyna się, kiedy trzeba się odezwać: na spotkaniu online z kolegami z Niemiec, podczas rozmowy telefonicznej z klientem z Wielkiej Brytanii, podczas audytu. Angielski w pracy to przede wszystkim umiejętność mówienia pod presją czasu.

Widać to w danych. W indeksie EF EPI 2025 Polska ma w czytaniu 612 punktów, a w mówieniu 518, czyli 94 punkty mniej. To największa luka spośród czterech umiejętności i dokładnie ta, która wychodzi na spotkaniu. Ten poradnik jest dla osób, które chcą ją zamknąć, i dla liderów, którzy chcą w tym pomóc swojemu zespołowi.

Pięć sytuacji, w których angielski w pracy naprawdę się liczy

Spotkanie zespołu z zagranicą. Najtrudniejsze jest pierwsze zdanie: wejść w dyskusję, kiedy inni mówią szybko. Ćwicz krótkie wejścia: „Can I add something here?”, „Just a quick question.”, „Sorry to interrupt, but...”.

Raportowanie postępów. Typowa sytuacja w polskim oddziale międzynarodowej firmy: co tydzień trzeba powiedzieć, co jest zrobione, co jest opóźnione i dlaczego. Przygotuj sobie stały szkielet: „This week we finished...”, „We're a bit behind on..., because...”, „Next week we'll focus on...”.

Telefon albo wideorozmowa z klientem. Bez kartki i bez czasu na zastanowienie. Pomagają zwroty do porządkowania rozmowy: „Let me make sure I understood you correctly.”, „Could you send that to me by email?”, „I'll get back to you by Friday.”

Small talk na początku spotkania. Polacy często przechodzą od razu do rzeczy, a w kulturze anglosaskiej pierwsze dwie minuty to rozmowa o pogodzie, weekendzie albo podróży. Wystarczą trzy, cztery gotowe tematy i kilka pytań w zanadrzu: „How was your weekend?”, „Are you working from the office today?”

Prezentacja wyników. Tu liczy się struktura bardziej niż słownictwo: co chcę pokazać, co z tego wynika, czego potrzebuję od słuchaczy. Zdanie „Let me walk you through the numbers” robi więcej niż najbogatsze słownictwo.

Zwroty, które ratują sytuację

Kiedy czegoś nie rozumiesz: „Sorry, could you say that again?”, „Could you speak a bit more slowly?”, „What do you mean by...?”. Dopytanie to oznaka profesjonalizmu, a nie słabości. Gorzej jest przytaknąć i potem zrobić coś innego.

Kiedy się nie zgadzasz: „I see your point, but...”, „I'm not sure that's the best option.”, „Could we look at it from a different angle?”. Uwaga na polską bezpośredniość: „No, this is wrong” jest po polsku zwykłą informacją, a po angielsku brzmi ostro. Zmiękczenie nic nie kosztuje.

Kiedy potrzebujesz czasu: „Let me check and get back to you.”, „Good question, give me a second.”. Kiedy kończysz: „So, to sum up...”, „The next step is...”, „Thanks, everyone.”

Błędy, które Polacy najczęściej robią w biurowym angielskim

„Actually” użyte jako „aktualnie”. „Actually, we are working on the new version” znaczy po angielsku „właściwie” albo „tak naprawdę”, a nie „obecnie”. Jeśli chodzi ci o „aktualnie”, powiedz „currently” albo „at the moment”.

„Eventually” użyte jako „ewentualnie”. „Eventually we can move the deadline” znaczy „w końcu możemy przesunąć termin”, a nie „ewentualnie możemy”. Po angielsku: „We could possibly move the deadline” albo „If necessary, we can move it”.

„I will send it to you until Friday.” Polskie „do piątku” to po angielsku „by Friday”, kiedy chodzi o termin. „Until” oznacza, że coś trwa aż do tej chwili: „I'm in the office until five.”

„We have a meeting on Monday, we will discuss about it.” Czasownik „discuss” nie łączy się z „about”: „we will discuss it”. Podobnie „explain me” zamiast „explain to me” i „I'm agree” zamiast „I agree”. Więcej takich pułapek zebraliśmy w osobnym artykule o typowych błędach Polaków.

Plan na 15 minut dziennie dla zapracowanych

Rano, 5 minut: powiedz na głos po angielsku, co masz dziś w kalendarzu. „At ten I have a call with the team in Munich. After lunch I need to finish the report.” To zwykła rozgrzewka, a przy okazji ćwiczysz zdania, których użyjesz w ciągu dnia.

Przed ważnym spotkaniem, 5 minut: zapisz trzy zdania, które chcesz powiedzieć, i powiedz je na głos. Najtrudniej jest odezwać się pierwszy raz, a z gotowym zdaniem to dużo łatwiejsze.

Po pracy albo w przerwie, 5 minut: krótka rozmowa, w której ktoś cię poprawia. W SpeakBase możesz opisać Kate swoją prawdziwą sytuację, na przykład „cotygodniowe spotkanie z centralą w Niemczech, mam zreferować opóźnienie”, i przećwiczyć ją, zanim wydarzy się naprawdę. Kate poprawia błędy na bieżąco i wyjaśnia je po polsku, a poprawione zdania wracają potem jako fiszki.

Dla liderów zespołów: jak pomóc ludziom zacząć mówić

Nie zaczynaj od testu pisemnego. Większość zespołów wypadnie w nim dobrze, a i tak nikt nie odezwie się na spotkaniu. Zapytaj raczej, w jakich sytuacjach ludzie milkną: to jest prawdziwa mapa potrzeb.

Daj ludziom bezpieczne miejsce na błędy. Pracownik, który boi się ośmieszyć przed szefem albo kolegami, nie będzie ćwiczył na spotkaniu z klientem. Rozmowa z nauczycielem AI jest prywatna i nikt jej nie ocenia, a do tego dostępna o każdej porze, także dla osób na zmianach.

Ćwiczcie prawdziwe sytuacje z waszej firmy, a nie podręcznikowe dialogi. Audyt, telefon z reklamacją, cotygodniowy raport: im bliżej codziennej pracy, tym szybciej widać efekt.

Mierz mówienie, nie obecność na zajęciach. Liczy się to, ile minut ludzie faktycznie mówią i czy ich poziom rośnie. Z tego powodu SpeakBase ma osobny program dla firm z panelem dla działu HR: widać w nim aktywność i postępy zespołu, a każdy pracownik ćwiczy w swoim tempie. Szczegóły są na stronie speakbase.io/pl/organizations.

Różne działy, różne potrzeby

Z danych EF EPI 2025 dla Polski widać, że poziom angielskiego różni się w zależności od rodzaju pracy: obsługa klienta ma 630 punktów, IT 621, finanse i księgowość 592, marketing 575, a HR 564. Nie oznacza to, że ktoś „umie” albo „nie umie”, tylko że w różnych działach angielskiego używa się w różnym stopniu i w różnych sytuacjach.

W praktyce oznacza to, że jeden szkolny kurs dla całej firmy rzadko trafia w potrzeby. Zespół IT potrzebuje swobody na spotkaniach technicznych i w code review, księgowość słownictwa raportowego i rozmów z audytorem, a obsługa klienta pewności w trudnych rozmowach telefonicznych. Najlepiej działa ćwiczenie dopasowane do roli.

Najczęściej zadawane pytania

Jaki poziom angielskiego jest potrzebny w pracy w międzynarodowej firmie?

Zależy od stanowiska, ale do swobodnego udziału w spotkaniach zwykle potrzebny jest poziom B2 (wyższy średniozaawansowany) w mówieniu. Wiele osób ma B2 w czytaniu i pisaniu, a w mówieniu o poziom niżej, dlatego warto sprawdzić osobno właśnie mówienie, na przykład testem poziomującym opartym na rozmowie.

Jak przestać się stresować na spotkaniach po angielsku?

Przygotuj pierwsze zdanie wcześniej, naucz się kilku zwrotów, które dają czas do namysłu, i ćwicz konkretne sytuacje tam, gdzie błąd nic nie kosztuje, na przykład z nauczycielem AI. Stres maleje, kiedy sytuacja przestaje być nowa.

Czy SpeakBase nadaje się dla całego zespołu?

Tak. Firmy mogą wykupić dostęp dla pracowników i śledzić aktywność zespołu w panelu dla HR, a każda osoba ćwiczy w swoim tempie i na swoim poziomie. Szczegóły i formularz kontaktowy są na stronie speakbase.io/pl/organizations.

Czy można przećwiczyć konkretne spotkanie albo rozmowę?

Tak. W SpeakBase opisujesz Kate swoją sytuację, na przykład rozmowę z klientem, audyt albo prezentację wyników, a ona odgrywa drugą stronę i poprawia twoje błędy w trakcie rozmowy.

Ile czasu dziennie wystarczy, żeby zobaczyć poprawę?

Kwadrans mówienia dziennie, jeśli ćwiczysz naprawdę codziennie, zwykle daje odczuwalną różnicę po kilku tygodniach. Regularność działa lepiej niż długie, rzadkie zajęcia.

Czas zacząć mówić po angielsku?

Zarejestruj się za darmo w SpeakBase i rozmawiaj po angielsku z Kate, swoją lektorką AI. Gdy zabraknie ci słów, wyjaśni wszystko po polsku.

Zacznij za darmo